Statystyka

piątek, 5 kwietnia 2013

# 105. Zayn.

Skwaruś, dziękuję. Po prostu dziękuję. Ty już wiesz za co.


Weszłam tam na przekór wszystkim. Czego oczekiwałam od tego miejsca ? Niezależności i uznania, że jestem wystarczająco dorosła. Bynajmniej na tyle, by przestać mnie ciągle pouczać i dawać zakazy. 
Nacisnęłam klamkę i pociągnęłam ją w swoją stronę. Nic. Pewnie zamknięte. ja i moje cholerne szczęście. Ale zaraz ... Popchnęłam je w stronę pomieszczenia. Ustąpiły. Nawet w tak poważnym momencie musiały ukazać się oznaki mojej nieporadności. Przekroczyłam próg. Uderzył we mnie smród papierosów. Ale ... Pierwszy punkt doroślenia. Lubię zapach papierosów. Okej, może być. Dam radę. Jest w porządku. Pierwsze oznaki .... przemiany są. 
Podeszłam do dwóch mężczyzn stojących w głębi sali. 
- Dzień dobry - powiedziałam dość głośno i się uśmiechnęłam.
Oh, [T.I.] jeszcze mogłaś dygnąć - skarciłam się w duchu. Miałam ...zmężnieć, a nie rozbić z siebie grzeczną dziewczynkę. No ale pomińmy.
- Hej, mała - odparł jeden z facetów i dziwnie się spojrzał. 
- Mała ? Zależy co masz na myśli. może i jestem niska, ale wierz mi, sama nie chciałabym ze sobą zadzierać - posłałam szelmowski uśmieszek. Robię się coraz dziwniejsza. Jest dobrze. 
- Wyluzuj. Skoro tu przyszłaś nie możesz być delikatną laską - odezwał się ten ładniejszy, z papierosem w prawej dłoni.
- Pomińmy tą zbędną konwersację. który z Was zrobi mi tą dziarę ? - ucięłam.
- Ja - ten o " małej " podniósł rękę i wskazał mi fotel, żebym usiadła. 
- Wiesz, co chcesz mieć ? Jednorożca czy jakiś denny tekścik z piosenki Spears ? 
- Denny tekścik właśnie wypłynął z Twoich wielmożnych ust, bejbe. Chcę to - podałam mu karteczkę z cytatem, napisanym na szybko, pochyłym pismem.
- O, ostra laska nam się przyplątała.
- Fajnie. Robisz mi ten tatuaż czy mam szukać innego salonu ? 
- Spokojnie - teraz ten od papierosa się wtrącił - Niech zgadnę, robisz go pod wpływem emocji, tak ? Chłopak, przyjaciółeczki czy rodzina ? Gdzie tkwi problem ?
Poczułam, że zaraz wybuchnę. Co z niego za filozof od siedmiu boleści. Krzyknęłam tylko " Mało Cię to obchodzi " i wybiegłam. Za sobą usłyszałam tylko głos tatuażysty.
" Dzięki Zayn za spłoszenie mi klienta " 
Aż mnie normalnie zainteresowała historia jego życia. Szkoda tylko, że nikogo nie obchodziła moja. 
Biegłam. Aż nagle zaczęło padać. Uciekająca w deszczu. Jak w jakimś durnym, amerykańskim filmie. 
- Ej, zaczekaj ! - usłyszałam chrypliwy głos. To ten Zayn, tak ? 
Dogonił mnie i złapał za rękę.
- Czego chcesz ?  - warknęłam.
- Nie chciałem Cię urazić. Zrozum, jestem wrażliwym, grzecznym chłopcem, i zastanawia mnie, dlaczego Ty, chyba równie grzeczna chce sobie zrobić tatuaż.
- Ty grzeczny ? Błagam. No przecież widzę Twoje ręce. No ale, Zayn prawda, jest najgrzeczniejszym chłopcem na świecie.
- Dobra, dobra. Ale jak zauważyłem, że chcesz zrobić pamiątkę na całe życie w postaci dennego hip -hopowego cytaciku musiałem zareagować. Coś się stało ? Mi możesz powiedzieć.
- No przecież. Znam Cię aż 20 minut i mogę Ci bezgranicznie ufać.
- Widzę, że rozumiesz - posłał promienny, niezbyt pasujący do pogody, uśmiech. Coś się we mnie przełamało.
- Okej. Wolisz cappuccino czy gorącą czekoladę ? - teraz i ja postanowiłam się uśmiechnąć. Ja, dziewczyna, która miała być dzielniejsza i doroślejsza. Ale Zayn wydawał się być naprawdę miły, a ja musiałam się komuś wygadać.
- Milkshake - czyli taki zawadiaka. Zgodziłam się.

- ... nie zgodziła się. Nie zgodziła się na marzenia własnej córki. Zaczęłam się buntować. Ta dziara to miało być tylko motto, motywujące mnie - sam rozumiesz. Chciałam jej tylko udowodnić ...
- Co chciałaś jej udowodnić ? Takim dennym czymś ? [T.I.], błagam. 
- Tak, wiem. Ale nigdy nie słyszałaś o zdesperowaniu ? 
- No przecież słyszałem. Ale ... mam pomysł, okej. Udowodnisz mamie, że jesteś dobra w tym, co kochasz. 
- Zgoda - uwierzyłam, że Zayn mi pomoże. Intuicja ? 

- Ej, przestań, Malik ! - roześmiałam się.
Szliśmy razem. Ja, Zayn i mama. Mój chłopak załatwił mi prowadzenie wywiadu. Rodzicielka, dzięki temu, w końcu zrozumiałam że chcę rozwijać się w dziennikarstwie i tyle. A ja w końcu pojęłam, że podejmowanie zbyt pochopnych decyzji może źle się skończyć. Ale mam Zayna, który już na pewno nigdy by mi na to nie pozwolił. Bo wiem, że mnie kocha.


Nie radzę mieć anginy. Nie radzę płakać. Nie radzę być mną.
Przepraszam, że dopiero dzisiaj, ale to przez tą cholerną anginę ( to przez nią wyszło takie " coś " ) i wysypkę, która teraz mnie na maksa wkurza. 
Pisane przy kapiących łzach. Ale nie jest aż tak źle. Mam Was. 


Dominika < 3 

13 komentarzy:

  1. Ooo.. Biedna ty :( imagin super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Imagin jest genialny ;) Wiem co czujesz też mam anginę ;( Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejemy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. WRACAJ SZYBKO DO ZDROWIA!!!! A imagin jest świetny..... :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę powodzenia.Imagin fajny.
    Natala

    OdpowiedzUsuń
  5. Imagin świetny , a ty szybko wracaj do zdrowia .
    Pozdrawiam buziaki . ; *
    Ps. Jeszcze raz życze ci zebyś wyzdrowiała . ; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny!!
    P.S zapraszam: http://amfiepeddieifabina.blogspot.com/
    Ja obserwuję liczę na rewanż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały imagin/
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia;D
    Pozdrawiam Bella♥
    ___________
    Zapraszam również na:

    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    http://onedirection-bella-liamkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam :) Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger Awards. Więcej na blogu: http://littlethingsslipoutofmymouth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. uuuu ŚWIETNY !!!! zapraszam do nas ^^ http://ourimagin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra siostro... Z całego serducha dziękuję Ci za tę dedykację, naprawdę, naprawdę mocno :* Imagin jest fajny, przeczytałam go 2 razy. Nie spotkałam się jeszcze z takim tematem jednoparta. Na końcu może wszystko jak dla mnie za szybko poszło, ale rozumiem, że taki urok imagina. Poza tym, jesteś moim chorowitkiem i należy Ci to wybaczyć :>
    A na koniec- zdrowiej kochana. Nie musisz mi dziękować, bo obie zrobiłyśmy dla siebie wiele. Taki urok sióstr :* a jeżeli płaczesz, to pamiętaj- nigdy nie płacz przez kogoś, zawsze płacz dla siebie. To oczyszcza.
    Kocham Cię, do kolejnego xx
    Skwarek xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Siostro < 3
      Za dedykację nie musisz dziękować, bo czuję, że ten " imagin " mi nie wyszedł. So sorry.
      Dalej. Tak, jestem twoim chorowitkiem, a Ty moim. Widzisz jak się doskonale uzupełniamy ?
      O płakaniu pomińmy .
      Też Cię kocham, Skwareczkuu :3

      Dominika xox

      P.S. Wiem, że Skwarek jest fajny. Bo Skwarek jest mój :P A sio od Skwarka. Amen.

      Usuń

Szablon by S1K