Statystyka

niedziela, 3 lutego 2013

#71. Zayn część 1.

Niedługo wybierasz się ze znajomymi do lasu na biwak. Jedzie z tobą Niall, Liam, Louis, Harry i Zayn. Dzień przed, zaczęłaś pakować swoje rzeczy. Zapakowałaś śpiwór, swoje ulubione ubrania i piżamę złożoną z krótkich spodenek i bluzki na ramiączka. Chłopaki mieli zabrać namioty i prowiant. Cieszyłaś się z tego wyjazdu, mogłaś nareszcie się rozerwać. Następnego dnia mieliście się spotkać pod twoim domem i spod tam tond wyjechać. Ubrałaś się, wzięłaś swoją torbę i wyszłaś. Chłopaki trochę się spóźniali, więc postanowiłaś usiąść na schodach i tam na nich poczekać. Po upływie 10 minut wreszcie się pojawili :
- Czekasz na kogoś, może gdzieś panią podwieźć ? - spytał uśmiechając się siedzący za kierownicą Louis
- Nie dziękuję, czekam na piątkę debili, z którymi mam jechać na biwak ! - odpowiedziałaś śmiejąc się
- Aha, no dobra to do widzenia ! - krzyknął Harry
Wszyscy zaczęliście się śmiać, po czym Zayn wysiadł z samochodu i pomógł ci spakować twoją torbę do bagażnika 
                                                      *po godzinie drogi*
- Hej, może zatrzymamy się na małe co nie co ?! - spytał Niall
- Czy ty chociaż przez chwilę możesz nie myśleć o jedzeniu ?! - spytał Liam
- Ja tez jestem głodna ! - krzyknęłaś podnosząc rękę do góry
- No dobrze, zatrzymajmy się  na małe co nie co ! - powiedział Louis
- Dobry pomysł, bardzo dobry ! - krzyknął Niall szczerząc zęby
- Cicho ! - krzyknął Harry zasłaniając twarz Niall'a czapką
Wszyscy zatrzymaliście się pod niewielkim barem, aby tam coś zjeść.  Niall jako pierwszy wybiegł z samochodu, inni kolejno wysiadali. Razem zjedliście lunch. Wypiliście herbatę  malinową, kilka naleśników z dżemem i ruszyliście dalej. Gdy wychodziliście z baru, kelnerka zapytała was, w którą stronę się wybieracie :
- Widzę, że razem wyruszacie na biwak, czy się mylę ? - spytała
- Tak, jedziemy razem urządzić mały biwak, tam pod lasem ! - odpowiedziałaś jej
- Yyyyy, tam pod lasem, czy aby na pewno ?! - spytała was ponownie
- Tak, tam pod lasem, a co, coś z tym lasem nie tak ?! - zaczął się śmiać Zayn
- Ja bym na twoim miejscu się nie śmiała ! - odpowiedziała kelnerka
- A co z  tym miejscem jest nie tak ? - spytałaś ją
- Podobno jakaś paczka przyjaciół, też tam pojechała na biwak, no na ich nieszczęście nie wrócili z tam tond ! - odpowiedziała
- Jak to nie wrócili ? Co się stało ? - spytał Niall
- Nie wiem, nikt nie wie ! - mówiła
- My tam się nie boimy,  pewnie pani chce nas tylko nastraszyć, bo pełno turystów zostawia ten las w brudzie ! Chodźcie idziemy ! - burknął Liam
- Śmiej się, śmiej, zobaczymy czy się spotkamy ponownie ! - uśmiechnęła  się szyderczo kelnerka
Razem wyszliście z baru. Ty zastanawiałaś się, czy ta dziewczyna chciała was tylko nastraszyć, czy tak jak mówił Liam, nie chciała, żebyście zabrudzili las śmietniskiem. Ta myśl szybko wyleciała ci z głowy, gdy tylko wsiedliście do samochodu.
                                                       *na miejscu*
Po godzinie jazdy, dojechaliście do miejsca, w którym mieliście rozbić biwak. Harry i Louis zajęli się rozkładaniem namiotów, Niall i Liam poszli poszukać drewna, na wieczorne ognisko. Ty z Zayn'em układaliście stosik z drewna, które Niall i Liam przynieśli. Po naszykowaniu wszystkiego, mieliście wolną chwilę dla siebie. Powybieraliście dla siebie namioty, każdy musiał dzielić z kimś jeden namiot. Harry dzielił z Louis'em, Niall z Liam'em a ty z Zayn'em. Gdy wszystko było gotowe, Zayn zaproponował ci spacer. Ty zgodziłaś się bez uporu, bo Niall zaczął się kłócić z  Liam'em o to kto będzie spał w lepszym śpiworze. Zostawiliście chłopaków samych. Razem z Zayn'em wybraliście się nad pobliski staw :
- Ale tu ładnie ! Szkoda, że tu nie mieszkamy, co nie Zayn ? Zayn ?
Nagle zabrakło przy tobie Zayn'a. Przestraszyłaś się. Twój strach nie trwał jednak długo. Zayn błyskawicznie pojawił się w samych spodenkach i z rozbiegu rzucił się do wody. Duża część fali, którą wywołał Zayn, wylądowała na twoich ubraniach :
- Zayn ! Debilu zmoczyłeś mi moje ubrania ! - krzyczałaś
- O nie wygłupiaj się, tylko wskakuj do wody ! - krzyczał śmiejąc się
Ty zdjęłaś szybko ubrania i powiesiłaś na gałęzi. Weszłaś do wody, ale szybko chciałaś z tam tond wyjść, bo woda była bardzo zimna. Zayn szybko chwycił cię w tali i razem z tobą rzucił się do wody. Wypłynął z tobą na sam środek, było tam płytko, woda sięgała do lini ramion :
- Zayn, zimno mi ! - krzyczałaś na niego
- Oj nie przesadzaj ! Fajnie jest ! - mówił
Razem zaczęliście pływać. Zayn unosił cię nad wodę, chlapaliście się wodą, nurkowaliście i próbowaliście nawzajem się dogonić. Ty uciekałaś przed Zayn'em lub on za tobą. Świetnie się razem bawiliście. Straciliście poczucie czasu. Świat przestał dla was istnieć. Byliście szczęśliwi. W pewnej chwili Zayn cię dogonił :
- I co teraz będzie ? - mówił śmiejąc się
- Puść mnie ! Puść ! Będę krzyczeć ! - mówiłaś
- To krzycz, nikogo tu nie ma ! - śmiał się
- Puść mnie ! Proszę ! - krzyczałaś
- No cóż, znam jeden sposób, żebym mógł cię puścić ! - powiedział
- Jaki ?! - spytałaś
- Pocałuj mnie ! Dobrze ?! - powiedział
Ty nie miałaś nic przeciwko. Wasze usta połączyły się w jednym namiętnym pocałunku. Nie myślałaś nad tym długo, pocałowałaś go. Zayn wydawał się szczęśliwy, bo z każdą chwilą pogłębiał pocałunek. Kochałaś go od chwili, w której go poznałaś. Nie wiedziałaś, czy on czuje do ciebie to samo, więc milczałaś i nic mu nie mówiłaś. Nawet tego nie okazywałaś. Nie byłaś pewna, czy on też cię kocha. W jednej chwili pocałowaliście się, a ty bałaś się nawet z nim pogadać, tak od serca o twoich uczuciach. Wreszcie odkleiliście od siebie swoje usta. Przez krótką chwilę patrzyliście się głęboko w oczy :
- Zayn, wiesz, może już wracajmy do chłopaków, może się martwią lub coś ! - powiedziałaś do Zayn'a
- Dobrze chodźmy ! - odpowiedział
Ubraliście się i ruszyliście w stronę obozu. Było już dosyć ciemno i robiło się coraz bardziej strasznie. Sowy zaczęły głośno huczeć, wiatr gwizdał i mocno wiał. Każdy wasz krok robił duży szum w lesie. Księżyc świecił jaśniej niż zwykle. Była pełnia. W oddali słyszeć było wycie wilków, wyjących do księżyca. Oboje przestraszyliście się nie na żarty. Chwyciłaś rękę Zayn'a. Oboje słyszeliście swoje oddechy. Czułaś kogoś oddech na swojej szyi, ale bałaś się spojrzeć do tyłu. Zaczęłaś się trząść. Przypomniało ci się, jak kelnerka w barze, mówiła o tych ludziach, co nie wrócili z tond. Przestraszyłaś się myśli, co może się z wami stać.  W pewnym momencie zapadł dziwna i straszna cisza. Sowy przestały huczeć, wilki przestały wyć a wiatr zatrzymał się i przestał gwizdać. Coś poruszyło się w krzakach. Oboje ustaliście. Zayn słyszał jak ktoś lub coś idzie za wami :
- [T.I] na trzy odwracamy się ok ? - spytał
- Ok ! - odpowiedziałaś
- Raz, dwa, trzy ! - krzyknął
Oboje jednocześnie odwróciliście się :
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaa ! - krzyknęłaś jak najgłośniej mogłaś.
Ogromny cień zbliżał się powoli do was. To była najgorsza chwila w twoim życiu. Ten wielki cień zbliżał się do was wolnym krokiem. W oddali słychać było jego przeraźliwe jęki. Być może to był wasz koniec.
                                                                                                                                                    Ciąg dalszy nastąpił.



Cześć. Nie wiem, dlaczego zdecydowałam się na taki imagin. Chciałam napisać coś innego. Mam nadzieję, że się spodoba. Drugą część dodam dziś wieczorem, albo jutro. ;)

11 komentarzy:

  1. Bistee ♥ . Czekam na next ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekan na następną część z niecierpliwością... Zaj**isty ten imagin.

    OdpowiedzUsuń
  3. jej nie mogę się doczekać następnej części super

    OdpowiedzUsuń
  4. ,,z tond"? Imagin fajny ale popraw błędy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę się doczekać następnej części , zajebisty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super !! Dawaj jak najszybciej dalej :) tylko prosze.. Popraw ortografię..

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny, ale jedno mnie zdziwiło... Od kiedy Zayn umie pływać?! O.o xdd
    Czekam na ciąg dalszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, przepraszam, zapomniałam ! :(
      Wyleciało mi z głowy, że on pływać nie umie ! :(

      Usuń
  8. dziewczyno ja się bać zaczęłam :'( :'(

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K