Statystyka

sobota, 16 marca 2013

#96. Zayn część 2

Przez resztę dnia wcale nie widziałam Zayn'a. Szukałam go po całej szkole. Chodziłam jakaś zdenerwowana, jakby odcięta od świata. Czułam, że coś jest nie tak. Może coś się Zayn'owi stało ? Nie dopuszczałam do siebie tej myśli. Zayn dziwnie zareagował na to, co Eryk mówił. Zdenerwowało go to ? Przecież się przyjaźnimy.
          *około godziny 17:30*
Jestem w domu, oglądam filmy, czytam gazety i w ogóle. Tak zwykle spędzam czas po szkole, gdy Zayn nie ma czasu. To co przeczytam od razu zapominam, na niczym nie mogę się skupić. Może przyczyną jest brak Zayn'a ? Nagle dostałam SMS-a od jego mamy :
,,[T.I] przyjedź szybko do szpitala, Zayn miał wypadek*
Serce mi stanęło. Zayn'owi coś się stało. Jak najszybciej mogłam pojechałam do szpitala. Wzięłam swoją torebkę, kurtkę i wyszłam.
           *w szpitalu*
Jestem już na miejscu. Pod salą, w której jest Zayn siedzi jego mama :
- Proszę pani, co się stało ? - spytałam siadając obok niej
Mama Zayn'a płakała, z trudem mówiła każde słowo :
- Zayn miał wypadek, wpadł pod samochód ! - odezwała się drżącym głosem
- Wyjdzie z tego ? - spytałam
- Ani jeden lekarz nie wyszedł jeszcze z sali - odparła
Razem w mamą Zayn'a czekałyśmy sporo czasu. Nie mogłam wcale uspokoić jej. Płakała, każda łza spływała wolno po policzkach. Mnie ogarnął niepokój, zaczęłam się trząść, nie wiem czemu, też zaczęłam płakać. Jeden lekarz w końcu wyszedł z sali :
- I co z nim ? Wyjdzie z tego ? - spytałam odruchowo
Lekarz zrobił smutną minę :
- Niestety mam dla was smutna wiadomość. Zayn prawdopodobnie straci pamięć. Jest teraz w śpiączce - mówił
Nogi się pode mną ugięły. Bezsilnie upadłam na krzesło. Zayn może stracić pamięć, cholera !
- Nie wiemy kiedy się wybudzi - dodał
Zaczęłam płakać jeszcze bardziej. To pewnie przeze mnie Zayn wpadł pod samochód, był roztrzęsiony tym wszystkim i jeszcze pewnie zły. Boże to pewnie przeze mnie ! :
- Mogę do niego wejść ? - spytałam
- Jak na razie tak, ale tylko na pół godziny, dobrze ?
- Tak, chcę tylko go zobaczyć - powiedziałam
Łzy napływały mi do oczu coraz bardziej i bardziej. Zaczęłam efektowniej płakać. Weszłam do sali. Zobaczyłam zmasakrowanego Zayn'a leżącego na łóżku szpitalnym. Podeszłam bliżej. Buzia Zayn'a była podrapana, pod okiem miał siniaka. Głowę zawiniętą bandażem. Usiadłam obok. Patrzyłam się na niego przez dobrą minutę. Po chwili wzięłam lekko jego rękę i poddziadziałam do niego :
- Boże, Zayn, jeśli to przeze mnie nigdy sobie tego nie wybaczę, wiem, że mnie nie słyszysz, ale chcę cię przeprosić. Nie mogę cię stracić !
Łza spłynęła po moim policzku i spadła na jego rękę.
     *2 tygodnie później*
Idę odwiedzić go w szpitalu. Przez te dwa tygodnie w kółko o nim myślałam, przez kilka dni nie było mnie w szkole, jak najwięcej czasu chciałam spędzać z Zayn'em. Robiłam co mogłam, by pocieszyć choć trochę jego mamę. Na próżno. Jest załamana, podobnie jak ja. Idąc natchnęłam się na Eryka. Gdy go tylko zobaczyłam, krew się we mnie zagotowała. Od razu rzuciłam się na niego :
- Zadowolony z siebie jesteś ? - spytałam
- Nawet nie wiesz jak bardzo - odezwał się
- Przez ciebie Zayn wylądował w szpitalu ? Co ci odbiło wtedy ?
- Mówiłem, że obydwoje pożałujecie ! - zaczął się śmiać
Naplułam mu w twarz :
- Ej, oszalałaś ? - spytał wycierając się
- Oszalałam tak samo, jak ty ! Zobaczysz, że ty tez pożałujesz wielu rzeczy, tylko zbiorę siły ! - pogroziłam mu
Nie miałam ochoty dalej się z nim kłócić, poszłam w stronę szpitala. Nie popatrzyłam się nawet na niego. Gdy byłam na miejscu weszłam do sali. Usiadłam obok i zaczęłam znów płakać. Schowałam głowę w rękach. Zayn lekko się poruszył, od razu podniosłam głowę. Otwierał powoli oczy, gdy już całkowicie je otworzył i zaczął się rozglądać powiedziałam do niego :
- Zayn, nawet nie wiesz jak się o ciebie przestraszyłam !
- Słucham ? Kim ty jesteś ? Kim ja jestem ? Gdzie jestem ? - zadawał mnóstwo pytań
Boże ! Zayn stracił pamięć. I co teraz ? :
- Odpowiesz mi na pytanie ? - spytał
- Przecież jestem [T.I] nie pamiętasz mnie ?
- Nie wiem nawet kim jestem - odparł
Do sali wszedł lekarz, powiedział mi żebym wyszła z sali, bo on musi przeprowadzić z nim badania.
Ja w tym czasie usiadłam na krześle w korytarzu. Więc to prawda co lekarz powiedział. Zayn stracił pamięć. Jak to teraz wszystko się potoczy ? Co jeśli już nigdy nie odzyska pamięci ? Tysiące myśli przelatywało mi przez głowę. Po dłuższym czasie lekarz wyszedł z sali :
- [T.I] możemy pogadać ? - spytał
Odparłam głową na znak, że tak :
- Teraz dla odmiany mam lepszą wiadomość. Zayn odzyska pamięć już niedługo - mówił
- A ile to będzie trwać ? - odrzekłam uradowana
- Miesiąc, może mniej. Nie martw się wszystko będzie dobrze ! - uśmiechnął się do mnie
Ta myśl poprawiła mi humor. Zayn odzyska pamięć, nareszcie jakaś dobra wiadomość.
         *tydzień później*
Dziś Zayn wychodzi ze szpitala. Jestem bardzo szczęśliwa. Mogę więcej czasu spędzić z nim, pogadać, może nawet pośmiać się. Już niedługo Zayn może odzyskać pamięć. Będzie tak jak dawniej ? Czas pokaże !
Razem z mamą Zayn'a jedziemy do jego domu. On wydaje się nie obecny na świecie, jeszcze trochę a odleci. W kółko patrzy w okno, rozgląda się. Ciekawi go świat zupełnie, jak małego dziecka :
- Niedługo dojeżdżamy - powiedziała mama Zayn'a po dłuższej chwili ciszy
Uśmiechnęłam się i popatrzyłam na Zayn'a :
- Odzyskam pamięć ? - spytał
- Już niedługo - odparłam
      *na miejscu*
Pomagam Zayn'owi oswoić się z tym wszystkim. Jest trudno, ale daję radę. Powoli będzie odzyskiwać pamięć. Rozpakowujemy jego walizkę :
- A ty jesteś moją dziewczyną ? - spytał
- Ja ? Ja jestem przyjaciółką ? - oparłam
- A jak się poznaliśmy ?
- To było w szkole. Pomogłeś mi i odprowadziłeś mnie do domu - powiedziałam
- Aha, a było coś więcej ?
- Przyjaźń - odpowiedziałam uśmiechając się
Zayn usiadł na łóżku, wziął album leżący na szafce nocnej i zaczął oglądać zdjęcia. Często uśmiechał się :
- Patrz, tu jest nasze wspólne zdjęcie ! - krzyknął
Usiadłam obok. Zayn głęboko popatrzył w moje oczy, ja zrobiłam to samo. Przysunął się do mnie bardziej :
- Porobimy coś razem ? - spytał
- Tak, zależy co ! - uśmiechnęłam się
- Poukładamy klocki ? - zaśmiał się
- Czemu nie, haha !
Wyjęłam ze schowka pudełko klocków Zayn'a z dzieciństwa. Zaczęliśmy coś budować. Nie wiem dokładnie co to było. Jakiś człowiek, samochód ? :
- [T.I] a co jutro będziemy robić ? - spytał siadając bliżej mnie
- Jutro jest sobota, może pójdziemy do kina ?
- Pewnie - uśmiechnął się
      *wieczór następnego dnia*
Idziemy już z kina. Byliśmy na jakimś filmie romantycznym. Teraz zmierzamy już do domu. Zayn'owi powróciły wspomnienia z dzieciństwa. Tylko tyle, reszty nie pamięta. Jeszcze trochę a całkowicie powróci mu pamięć. Szliście popijając zimna coca-colę. Zayn niechcący się potknął i wylał zawartość kubka na twoją sukienkę. Sukienka zaczęła prześwitywać, Zayn'owi zrobiło się przykro :
- [T.I] nawet nie wiesz jak mi głupio, przepraszam !
- Za karę musisz zanieść mnie do domu ! - zaśmiałaś się
Przodu sukienki nie było widać. Gdy dotarliście do jego domu od razu poprosiłaś go o coś do przebrania. Zayn otworzył szafę i zaczął szukać czegoś. Dał ci swoją koszulę. Poszłaś się więc przebrać. Gdy wróciłaś zobaczyłaś jak Zayn nerwowo przełącza z kanału na kanał :
- Zayn, stało się coś ? - spytałaś
Zayn błyskawicznie wstał. Popatrzył na ciebie przez chwile i podszedł bliżej :
- Wyglądasz, wyglądasz ślicznie - powiedział zakłopotany
- Dziękuję - odparłaś trochę rumieniąc się
Zayn'a ręce powędrowały na twoje policzki. Lekko muskał je palcami. Nasze twarze dzieliło kilka centymetrów. Czułam jak jego oddech muska moją skórę. Czułam zapach jego perfum. Zapach, przy którym nie umiałam o niczym myśleć. Zapragnęłam, aby nasze usta przestały dzielić centymetry. On chyba pomyślał to samo, bo nasze usta w tym samym czasie złączyły się. Na początku całowaliśmy się delikatnie, lekko muskając się ustami. Jego ręce znalazły się na mojej tali. Moje owinęły się mu na karku.Z czasem nasze wargi zaczęły ze sobą współpracować, całowaliśmy się coraz namiętniej. Chciałam żeby to trwało wiecznie. Oderwaliśmy się od siebie, oboje ciężko oddychaliśmy. Zayn znów przybliżył się do mnie i mnie pocałował. Ten pocałunek tym razem skończył się na łóżku. Zayn'a ręce błądziły po moich udach. Oderwaliśmy sie od siebie, Zayn wcale chyba nie zamierzał kończyć. Popatrzył mi głęboko w oczy :
- [T.I] ... - zaczął
Ja patrzyłam mu się w oczy. Myślałam, że powie, że mnie kocha. W tej właśnie chwili usłyszeliśmy, że do jego pokoju ktoś chce wejść. To jego mama :
- Chcecie coś zjeść ? - spytała
- Nie, dobra idź już - powiedział Zayn
Zaśmiałam się :
- Co my tak właściwie robimy ? - spytałam
- Całujemy się ! - zaśmiał się
Patrzyliśmy sobie głęboko w oczy. Zayn leżał obok mnie. Co mu się stało, że mnie pocałował ? Zapomniał się ?
- Wiesz co, jak się całowaliśmy przypomniało mi się coś - zaczął mówić
- Co ? - spytałam uśmiechnięta, przypomniało mu się coś
- Przypomniało mi się, jak się poznaliśmy i trochę co razem przeżyliśmy - mówił
- Tak ? - spytałam
- Tak, wtedy jak za tobą pobiegłem, to ja, ja wtedy chciałem ci coś ważnego powiedzieć .. - mówił
- Co ?
- Bo ja od chwili, gdy cię zobaczyłem, zakochałem sie w tobie, wtedy tak zareagowałem na tą wiadomość, że ty i Eryk moglibyście być razem, to nie mogłem w to uwierzyć. Załamałem się, chciałem, abyś była ze mną bliżej - mówił
- Zayn, kochasz mnie ? - spytałam ze zdziwiona miną
- Tak, kocham cię !
Pocałował mnie po raz kolejny. Uświadomiłam sobie też coś, że też go kocham. To nie była zwykła miłość. Oboje czujemy coś do siebie, to coś fajnego. Miłość do dobra rzecz. Dobrze jest się czasem zakochać, szczęśliwie. Ostatni raz byłam z kimś, kogo nie znałam. Od tamtej pory jesteśmy razem. Zayn odzyskał pamięć, wszystko jest dobrze. A jeśli chodzi o Eryka ? To w końcu sie odczepił, dał mi spokój. Przestraszył się jak pogroziłam mu policją. Wypadek Zayn'a ? Kierowca nie patrzył jak jedzie i uderzył w niego. Wszystko szczęśliwie się zakończyło.
1. Podoba się ? Okres czasu jest tutaj chyba zbyt krótki, żeby tak szybko odzyskać pamięć lub chyba trochę nierealne żeby ktoś w pocałunku sobie coś przypomniał ? :(
Przepraszam jeśli się nie spodoba ! :) ♥


                                                                                            Do następnego 
                                                                                                 Gosia ♥

11 komentarzy:

  1. Brakuje mi słów żeby wyrazić jak bardzo podoba mi się ten imagin *__*

    OdpowiedzUsuń
  2. no po prostu nie mam złów , żeby opisać zajebistość tego imagina *o*

    OdpowiedzUsuń
  3. 3 słowa o twoim imaginie:
    Brak
    Mi
    Słów
    Wiem, naoglądałam się za dużo polskich filmów, ale co tam :P Masz talent!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za pytanie? Czy się podoba? Oczywiście,że się podoba!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki uroczy i romantyczny

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest świetny !! ;D

    OdpowiedzUsuń

Szablon by S1K